Super dowcipy w sieci

Humor na dziś - strona 1

poprzednia <<  >> następna

Dlaczego chirurg operuje w maseczce????
Żeby nie oblizywać noża!!!

Jaś był pierwszy raz w szkole. Przychodzi do domu z niezadowoloną miną.
Mama pyta:
- Co się stało?
- Na drzwiach klasy była tabliczka, że to klasa, a ławki były twarde.

Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła:
- Mamo, mam chłopaka!
- Świetnie córeczko, a gdzie studiuje?
- Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące!

- Dzieci, jakie znacie kwiatki?
Zglosil sie Jasiu i mowi:
- Roza, bez, gozdzik, pek.
- Jasiu, chyba pak?
- Nie prosze pani, pek.
- A jaki to kwiatek Jasiu?
- Ja nie wiem, ale kiedys tatus powiedzial do mamusi - pek - a mamusia
na to - ladne kwiatki!

Kto stworzył kobiety?
- Trzech facetów: stolarz, hydraulik i architekt, ale i tak spieprzyli robotę. Stolarz: bo zrobił nogi, które ciągle się rozkładają na boki,
hydraulik: bo cieknie co miesiąc,
a architekt... bo zbudował szambo koło placu zabaw!

Miał facet papugę, która bardzo lubiła pogadać sobie przez telefon, a że rachunki był coraz wyższe zagroził papudze, że jeśli jeszcze raz gdziekolwiek zadzwoni to ją przybije do ściany na tydzień. Papuga długo opierała się pokusie, lecz po trzech dniach nie wytrzymała i zadzwoniła.
Przyszedł rachunek za telefon i facet chwycił za młotek, gwoździe i papugę przybił do ściany. Wisi tak biedna papuga i patrzy, a tu obok niej wisi ktoś jeszcze - też przybity.
Papuga się go pyta:
- Jak się nazywasz?
- Jezus - opowiada tamten.
- A długo tak wisisz? No, ze tysiące lat.
Na co papuga:
- To gdzieś ty chłopie dzwonił???

Kiedy Bóg tworzył ciało, wszystkie narządy kłóciły się ze sobą o to, który powinien zostać szefem. Mózg mówił:
- Ja powinienem zostać szefem, ponieważ mam pod kontrolą wszystkie funkcje ciała.
Na to odpowiedziały nogi:
- My powinnyśmy być szefem, bo nosimy mózg i całe ciało tam gdzie potrzeba.
Wtedy odezwały się ręce:
- To my powinniśmy być szefem, ponieważ wykonujemy całą pracę i zarabiamy pieniądze.
I tak po kolei odzywały się serce, nerki, płuca, oczy itd. Jako ostatnia odezwała się dupa twierdząc, że chce zostać szefem, co wywołało tylko śmiech innych narządów. Wtedy dupa zaczęła strajkować. W krótkim czasie oczy zaczęły się wywracać, ręce wykrzywiać, nogi krzyżować, serce i płuca wpadły w panikę, a mózg dostał gorączki. W końcu wszystkie narządy uzgodniły, że dupa zostaje szefem. Wszystko wróciło do normy, narządy zajęły się swoją pracą a szef siedział tylko i od czasu do czasu wypuszczał gówno.
Wniosek:
Nie potrzebujesz mózgu, żeby zostać szefem, może nim zostać każdy dupek!

Trzech gości obserwuje dom. W pewnym momencie do domu wchodzą dwie osoby. Za pół godziny wychodzą trzy.
Biolog mowi: Rozmnożyli się.
Fizyk: Nie, to błąd pomiaru.
Matematyk: Jak do środka wejdzie jeszcze jedna to dom będzie pusty...

Idzie zając z magnetowidem przez las, spotyka niedzwiedzia. Ten się pyta:
- Zając, a skąd masz wideo?
- A, dostałem od lisicy.
- E, jak to, od lisicy? Przecież ona taka chytra...
- No tak, zaprosiła mnie na kolację, postawiła winko, potem się rozebrała, zgasiła swiatło i mówi:
- Bierz, co mam najlepszego.
No to wziąłem video i poszedłem. Niedźwiedź się śmieje rozbawiony:
- Och, głupiutki zajączku, trzeba było mnie zawołac, wzięlibyśmy lodówkę!

Jakie jest najstraszniejsze słowo wśród fizyków jądrowych?
- Ooops...

zagubiona');

Chopin umarł na zapalenie skrzeli.

Robiła babcia na drutach, przejechał tramwaj i spadła.

sylvie');

Siedział robaczek na drzewie i zobaczył jabłuszko!... ale po chwili zastanowienia myśli: Poczekam, jabłuszko dojrzeje, będzie jeszcze lepsze.
Przyleciał ptaszek i zobaczył robaczka. Myśli cały happy: Jak fajnie, zjem robaczka!... ale od razu stwierdził: Nie, poczekam, aż robaczek zje jabłuszko, będzie jeszcze smaczniejszy.
Na drzewo po cichutku wszedł kot i zobaczył ptaszka. Myśli z radością: Mrrr zjem ptaszka!... ale przyszło mu do głowy: Wiem poczekam, aż ptaszek zje robaczka, będzie o wiele lepszy.
W koncu cierpliwośc wszystkich została nagrodzona. Jabłko wreszcie dojrzało i tak, jak każdy z nich pomysłał ta zrobił. Robaczek zjadł jabłko, ptaszek robaczka, a kotek zjadł ptaszka. Ale po tym ptaszku taki się zrobił ciężki, że spadł z gałęzi prosto na ogromną kałużę...
I jaki z tego morał?

Odp. Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej wilgotne futrko!

wiola');

Chuck Norris złamał sobie kiedyś nogę, aby wygrać w Paraolimpiadzie.

Gdyby czas płynął w druga stronę to byłoby tak pięknie...
Zaczyna sie od tego, ze kilku gości przynosi cie w skrzyneczce i
oczywiście od razu trafiasz na imprezę. Żyjesz sobie spokojnie jako
starzec w domku. Stajesz sie coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz
odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy. He! Pracujesz
jak pies
lat i poznajesz uroki życia. Zaczynasz pic coraz więcej alkoholu,
coraz częściej chodzisz na imprezy no i coraz częściej uprawiasz seks.
Jak już masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia. Potem
idziesz do szkoły. Coraz mniej od ciebie wymagają,masz coraz więcej
czasu na zabawę. Robisz sie coraz mniejszy, aż trafiasz do... hmm,
gdzie pływasz sobie przez miesięcy wsłuchując sie w uspokajający rytm
bicia serca. A potem nagle Bęc Twoje życie kończy sie orgazmem.
Amen.

Ewelinasbk');

Przychodzi zebra do fotografa. Fotograf pyta:
- "Zdjęcie będzie kolorowe czy czarno-białe?"
- "A w ryja chcesz?!"

kasiamat');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
wiadomosci * Selora 7.6 * Ryś and Ryś! xD * Prawo zaoczne 2008 2013 Opole * PolakMt2 * Witaj na świecie pełen Pokemonów. * pokemon gra forumowa