Super dowcipy w sieci

Humor na dziś - strona 138

poprzednia <<  >> następna

Podczas przedstawienia w cyrku wybuchł pożar. Wszyscy biegają w panice, wołając: "Ratunku, pożar!", tymczasem z boku stoi spokojnie jakiś facet i mówi:
- Jestem dyrektorem cyrku. Proszę zachować spokój, za chwilę wystąpi połykacz ognia!

Mały Jasio bawi się z dziećmi na plaży. Przybiega do matki z płaczem:
- Mamo, jakieś dziecko uderzyło mnie w głowę!
- A kto to był, chłopiec czy dziewczynka?
- Nie wiem, bo było gołe!

Dlaczego w Warszawie nie odbył się zaplanowany zjazd cnotliwych blondynek?
- Bo jedna nie miała czasu, a druga nie przyjechała, bo padał deszcz!

Pływają dwie rybki w akwarium i o czymś dyskutują. Dyskusja jest coraz bardziej zażarta, w końcu dochodzi do kłótni i rybki obrażone na siebie nawzajem odpływają w przeciwległe kąty swojego akwarium.
Mija jakiś czas, widać, że jedna z rybek mocno się zastanawia, po czym podpływa do drugiej i mówi:
- No dobrze, przyjmijmy, że nie ma Boga, w takim razie: KTO zmienia wodę w akwarium???

Nauczyciel pyta dzieci:
- Co to jest parlament?
Zgłasza się Jasio:
- Płacz we dwoje, Panie profesorze!!!

Do pracowni radiologicznej w szpitalu zagląda śmierć:
- Czy są dla mnie jakieś slajdy?

Masztalski przychodzi do domu lekko zawiany, a teściowa stoi w drzwiach z miotłą w ręku.
- Mamusia zamiata - pyta Masztalski - czy odlatuje?

Przychodzi kobieta do lekarza
- co Pani dolega ? - pyta lekarz
- Panie Doktorze mam taki problem, że kiedy nie kocham się z mężczyzną boli mnie głowa, ciśnienie mi rośnie, ręce mi się trzęsą i pocę się.
- Czy ma Pani męża ?
- Tak i maż jest nawet dość aktywny ale jednak nie zaspokaja mnie całkowicie.
- Nie śmiem sugerować ale może sąsiad byłby pomocny ?
- I sąsiad z dołu i ten z góry robią co mogą, w pracy kocham się z szefem ale to ciągle mało.
- Nooo, to Pani rzeczywiście jest poważnie chora
- No właśnie Panie Doktorze o takie zaświadczenie mi chodzi, bo mąż mówi, że jestem po prostu kurwa.

Maxim');

Nauczycielskie teksty:
- Wymieniłem z wami myśli i teraz mam pustkę w głowie.

Jedzie biznesman samochodem i nagle potrąca dwóch pedałów. Przestraszony podchodzi i mówi:
- Dam wam zł jeśli nie zadzwonicie na policję:
Na to pedał:
- Jasiu dzwoń.
- zł.
- Jasiu dzwoń.
- Dobra zł na łepka.
- Jasiu dzwoń!
Na to zbulwersowany kierowca odpowiada:
- A chuj wam w dupę!!
- Jasiu.. poczekaj.

W czasie totalnej mobilizacji wcielono do wojska nawet dzieci w podeszłym wieku.

Babciu czemu masz takie wielkie oczy?
- Bo musze zauważyc CHucka wczesniej niz on mnie zabije

hanusia');

Klient:
- Poproszę sztucer.
Sprzedawca:
- A zezwolenie na broń Pan ma?
Klient:
- A co, akt ślubu nie wystarczy?

Sędzia do oskarżonego o maltretowanie żony:
- Dlaczego oskarżony bije swoją żonę?
- Bo wszędzie opowiada, że się nad nią znęcam.

Dwaj sąsiedzi rozmawiają przy ogrodzeniu dzielącym ich działki.
- Bardzo przepraszam za moje kury, które wydziobały wszystkie nasiona pańskich kwiatów.
- Ależ to drobiazg, to ja przepraszam za psa, który wydusił panu te kury.
- Nie ma o czym mówić, żona rozjechała go przecież samochodem.
- Tak, wiem, przedziurawiłem w nim opony...

kazsa');

Spotykają się dwie lisice .
- Jak się ostatno powodzi twojej
córce ?
- Świetnie . Zrobiła oszałamiającą
karierę : z jej skóry zronili czapkę dla
pewnej gwiazdy filmowej .

Patrynia');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
Grafika * Transport * Atlasy * CAD * Informatyka * Python * Statystyka * Prawo * Motoryzacja * uroda * Literatura * Python * Pascal * Śmieszne filmiki Śmieszne filmiki * Śmieszne filmiki Śmieszne filmiki