|
Humor na dziś - strona 139 poprzednia << >> następnaOficer rosyjski ma za zadanie wytłumaczyć żołnierzom zniszczenia wywołane przez bombę atomową. Zaczyna tak: - Żołnierze! Wyobraźcie sobie dwadzieścia... nie, pięćdziesiąt... nie, sto skrzynek wódki, których nie ma kto wypić.
Dlaczego Mis Uszatek śpi na podłodze ? - Bo klapnięte łóżko ma !
Czym się różni balon od prezerwatywy? - Gdy pęknie balon to jednego mniej, a gdy pęknie prezerwatywa to jednego więcej.
- Twoja żona opowiada, że kupisz jej na imieniny futro z norek... - Aa, niech sobie opowiada...
Siedzą dwa niedźwiedzie polarne na krze lodowej. Mały niedźwiedź mówi do ojca: - Wiesz tato, ja to chyba nie jestem niedźwiedziem polarnym... - Ależ jesteś synku! - odpowiada tata niedźwiedź. - Chyba jednak nie. Pewnie jestem niedźwiedziem grizzly, albo może brunatnym? - Zapewniam Cię, że jesteś najprawdziwszym niedźwiedziem polarnym. - Więc dlaczego jest mi tak zimno?!
Przychodzi Młody Asystent ds. Personalnych (Rekrutacji) do swojego szefa z pokaźnym plikiem dokumentów: - Zrobiłem wstępną selekcję. To są dokumenty osób, z którymi warto się spotkać, spełniają wszystkie kryteria. Szef bierze plik dokumentów, pewną ręka odmierza połowę i sru do kosza. Drugą część oddaje podwładnemu: - Z tymi ludźmi się spotkamy Oniemiały Asystent pyta: - Jak to?... Ależ wszyscy spełniają kryteria... - Proszę Pana - przerywa szef - nam tu nie potrzeba ludzi, którzy mają pecha.
Do pewnej dobrze prosperującej i wszystkim znanej firmy przyjeżdża delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego. - Kowalski? - pyta zdziwiony szef - jest, ale on tu sprząta. Patrzy a Niemcy rozmawiają z Kowalskim jak ze starym znajomym. Za tydzień sytuacja się powtarza gdy przyjeżdża delegacja z Francji, za tygodnie z Włoch i za każdym razem chcą rozmawiać z Kowalskim. W końcu szef nie wytrzymał i mówi do Kowalskiego: - Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znają? - No tak - odpowiada skromnie Kowalski. - Założę się jednak że nie znasz się z papieżem. Na drugi dzień znajdują się w Watykanie i Kowalski mówi do szefa. - Proszę poczekać na Placu Św. Piotra , ja pójdę do papieża, wyjdziemy na balkon i pomacham panu. Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papieżem. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzień i pyta: - Ty nie wiesz pan co to za facet w tym białym stoi obok Kowalskiego?
W dalszej drodze Nel zachorowała na febrę. Staś postarał się o ligninę i Nel wyzdrowiała.
Przychodzi babcia do lekarza i mówi: - Panie doktorze mam taki problem. Cały dzień popierduje sobie, to znaczy chciałam powiedzieć puszczam gazy. No ale właściwie nie jest to takie straszne bo w ogóle ich nie słychać i nie śmierdzą. Powiem panu, że odkąd weszłam do pana gabinetu zdążyłam już puścić o przepraszam razy, ale pan i tak tego nie zauważył, bo one są super cichutkie i absolutnie bezwonne. Prosiłabym jednak by pan mi cos zapisał bo to takie krępujące. Lekarz bez słowa wyciąga długopis i wypisuje receptę. - Proszę brać te pastylki razy dziennie i zgłosić się do mnie za tydzień. Za tydzień przychodzi babcia znowu i mówi: - Panie doktorze! Całkowita tragedia! Wprawdzie nadal są całkowicie bezgłośne, to jednak śmierdzą potwornie. - No tak, jak na razie przywróciłem pani węch, teraz musimy popracować nad słuchem.
Przychodzi olbrzymia baba do lekarza: - Pani problem mnie przerasta.
Zaniepokojona pielęgniarka pyta się lekarza: - Panie doktorze, zauważyłam że co dziesiątego noworodka bije pan mocno po głowie. Przecież to może zaszkodzić im na rozum... - Robię to, bo ciągle słyszę, że w policji brakuje ludzi...
Przychodzi facet do lekarza: - Panie doktorze mam problemy z potencją... - Powinien pan jeść dużo produktów zawierających fosfor! Po miesiącu facet przychodzi znowu: - I co? Już panu staje? - Stawać nie staje... ale już zaczyna świecić!!
viOLka');
Głos z radia: - Czas na poranną gimnastykę. Jesteście gotowi? Zaczynamy! Góra-dół, góra-dół, góra-dół... Teraz druga powieka. merenre');
Co robi blondynka po poważnym wypadku samochodowym? - ?? - Poprawia fryzurę... nolka');
Co robi Chuck Norris jak ucieknie mu autobus? - Wsiada na następnym...
Nauczycielka pyta się Jasia:Jasiu czemu spóźniłeś się na lekcję? Ponieważ mama mi powiedziałam że mam czekac aż samochód przejedzie. Więc czekałeś tak długo? Tak bo nic nie jechało...... klaudusiaxx');
|