|
Humor na dziś - strona 2 poprzednia << >> następnaProfesor do studentów w czasie wykładu: - Gdyby ci na końcu zachowywali się tak cicho jak ci na środku, co rozwiązują krzyżówki, to ci z przodu mogliby spokojnie spać...
Na medycynie odbywały się ćwiczenia z mikroskopem. Studenci mieli obserwować próbki własnej śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę na próbkę spermy. Panienka gdy spojrzała przez mikroskop zgłupiała i zawołała profesora. Profesor przyłożył oko do mikroskopu i zapytał: - Czy myła pani dzisiaj zęby?
Wchodzi baba do tramwaju i sobie wzdycha: - Ale wielki tłok! Na co stojący obok facet odpowiada z dumą: - To mój!
Pewien turysta czekał pewnego razu na przystanku gdzieś na prowincji. W pewnym momencie zobaczył dwóch mężczyzn z łopatami. Jeden wykopywał dół odsypując ziemię na bok, a drugi po chwili zakopywał dół tą samą ziemią. Zdziwiony turysta podszedł bliżej i pyta: - Panowie! Co to za dziwną pracę wykonujecie? Jeden wykopuje dół, drugi go zakopuje? - No wie Pan - normalnie to nas jest trzech. Tylko ten co normalnie sadzi drzewka w ziemię to jest dziś chory...
Jedzie baba małym fiatem i zatrzymuje ja gliniarz. - Przekroczyła pani -tke! - Ależ skąd panie władzo, to tylko ten kapelusz mnie tak postarza!
Generał zapowiedział swój przyjazd do jednostki wojskowej na wizytację. W dzień wizyty kapral Maształski dzwoni do dyżurnego Ecika: - Jest już ten generał? - pyta. - Nie, jeszcze nie przyjechał. Po godzinie znowu dzwoni Maształski: - Jest już ten generał? - Nie, jeszcze nie przyjechał. Po godzinie znowu dzwoni już zdenerwowany kapral: - Pierona, jest już ten generał? - Nie - odpowiada Ecik. Mija jakiś czas. Pod bramę jednostki podjeżdża czarne auto, wysiada z niego generał w asyście oficerów i podchodzi do wartownika: - To tyś jest ten generał? - pyta Ecik. - Tak. - Chłopie, mosz przegwizdane i ani tam nie idź, kapral Maształski już trzy razy o ciebie pytoł!
"Podziwiam jego skromne warunki fizyczne"
Dariusz Szpakowski, TVP Maxim');
Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do Świętego Piotra i mówi: - Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! - wyjaśniła całą sytuację i uzyskała obietnicę, że pomyłka szybko zostanie naprawiona. Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni: - Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiązkowa... Święty Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy: - Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...
Czerwony Kapturek widzi wilka pędzącego z bukietem róż. - Wilku, dokąd gnasz z tymi kwiatami? - Jak to dokąd?! Przecież dzisiaj jest Dzień Babci!
aglaja');
- Dlaczego wypisujesz do domu tego pacjenta spod ósemki - pyta psychiatra psychiatry. - Bo on już jest wyleczony! Wczoraj wyciągnął z basenu innego pacjenta który się topił! - Tak, ale potem go powiesił żeby wysechł!
Czym się różni kobieta od słońca? - Gdy słońce zachodzi to widać, a jak kobieta zachodzi to nie.
Chuck Norris potrafi wydoić nawet byka.
Jaka jest różnica między MS Windows a kobietą? - Żadnej!!! Każde z nich cię setką bezsensownych komunikatów i co najmniej trzykrotnie żąda potwierdzenia rzeczy oczywistych.
Dlaczego blondynka kładzie metr krawiecki na ulicy? - bo słyszala że ludzie jeżdzą metrem ale nie wiedziala jak
Tonącego w Wiśle Jaruzelskiego wyratował piętnastoletni chłopak. - Czego chcesz w nagrodę? - pyta generał wdzięczny za uratowanie życia. Chłopak drapie się w głowę, w końcu powiada: - Katolickiego pogrzebu z orkiestrą, na koszt państwa. - Skąd Ci przyszło do głowy takie życzenie? - dziwi się Jaruzelski. - Bo jak mój ojciec dowie się, kogo uratowałem, to mnie zatłucze. Evelyne');
-Mamooo!!! Czemu tatuś chce skoczyć z balkonu? -Nie mam pojęcia,synku. Przecież doprawiłam mu rogi,a nie skrzydła. elektro');
|