Super dowcipy w sieci

Humor na dziś - strona 2

poprzednia <<  >> następna

Wchodzi blondynka na egzamin z geografii. Profesor zadaje jej pierwsze pytanie:
- Proszę mi wskazać na mapie Morze Czarne?
Blondynka milczy. Profesor zadaje drugie, prostsze pytanie:
- No to niech mi Pani wskaże Morze Czerwone.
Blondynka na to:
- Ależ Panie Profesorze, na tej mapie wszystkie morza są niebieskie.

Na wykładzie studentka pyta profesora seksuologii:
- Co zazwyczaj robią mężowie po odbytym stosunku?
- % odwraca się na drugi bok i zasypia, % wychodzi do łazienki.
- A pozostałe %? - pyta dalej studentka.
- No cóż ubiera się i wraca do domu.

- Czy znacie tego blondyna, którego żona powiła bliźnięta?
- Chciał wiedzieć, kim był ten drugi facet!

- Co to jest rzeka?
- Przeszkoda wodna o wilgotności procent.

- Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie!
- To bardzo ładnie, a co powiedział?
- Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja - największym!

Wieczorem mąż mówi do żony:
- Kiedy nasz sąsiad kupił sobie video, my też kupiliśmy sobie video. Kiedy nasz sąsiad kupił sobie nowe auto, my też kupiliśmy sobie nowe auto. Ale co zrobimy teraz, kiedy wziął sobie nową żonę?!

Jedzie baba małym fiatem i zatrzymuje ja gliniarz.
- Przekroczyła pani -tke!
- Ależ skąd panie władzo, to tylko ten kapelusz mnie tak postarza!

"Nie będę komentował tego zagrania, ale zdarza się najlepszym."

Andrzej Zydorowicz, TV

Maxim');

Ilu potrzeba pracowników Microsoftu żeby zmienić żarówkę?
- Spaliła się? Pewnie używałeś niestandardowej oprawki.

Pamiętnik studenta:
Poniedziałek: jestem głodny,
Wtorek: jestem głodny,
Środa: dostałem stypendium,
Czwartek: nic nie pamiętam...
Piątek: nic nie pamiętam...
Sobota: jestem głodny!

Widemko');

Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta:
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sąsiada.
- A dlaczego dała sąsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
- Dała, bo piła...

W stołówce w kolejce po zupę rozmawiają dwaj studenci:
- Masz jakieś wieści z domu?
- Niestety. Ani złotówki.

Wchodzi facet do baru z krokodylem.
- Proszę wyjść! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo miły, i nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić.
- Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać.
Facet prowadzi krokodyla na środek, wali pięścią trzy razy w łeb krokodyla i mówi:
- Otwórz gębę! - Krokodyl otwiera, a facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do środka, następnie wali znowu trzy razy i mówi: - Zamknij gębę! Krokodyl zamyka, i wszyscy widza jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów. Facet chowa interes i mówi:
- Może ktoś chce spróbować?
Odzywa się kobiecy głos:
- Ja, ale niech pan nie bije mnie tak mocno w głowę.

- Ludzie, nie pchajcie się tak na mnie!! Mam jajka!!
- Wszyscy mamy jajka! - odzywa się jakiś pasażer.
- Ale ja mam kurze! - odpowiada gospodarz.
- Przepuśćcie inwalidę! - woła inny pasażer.

PRZYSTOJNY MĘŻCZYZNA?:Z ŁADNEJ MISKI JEDYNA SIĘ NIE NAJESZ....!!!

Betina');

Hrabia wchodzi do pokoju, a tam na podłodze leży kupa
-Janie- woła chrabia
-Ja też nie - odpowiada Jan

cygacygacyga');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
Grafika * Transport * Java * Nauka * Visual * Paleontologia * Motoryzacja * naukowa * Ekonomia * E-biznes * Komunikacja * Śmieszne filmiki Śmieszne filmiki * Śmieszne filmiki Śmieszne filmiki * Śmieszne filmiki Śmieszne filmiki * Śmieszne filmiki Śmieszne filmiki