Super dowcipy w sieci

Humor na dziś - strona 556

poprzednia <<  >> następna

Jasiu pyta babcię:
- Babciu, a ty możesz mieć dzieci?
- Nie, nie mogę.
Na to Jasiu do swojego kolegi:
- Widzisz Hubercik, a mówiłem ci, że babcia jest samcem...

- Niech pan pamięta - przestrzega lekarz pacjenta - alkohol jest pana największym wrogiem.
- Ja tam nie jestem tchórzem...

Zapalony myśliwy wraca z nieudanego polowania. Żeby nie wyjść przed żoną na niedorajdę, kupuje zająca za złotych. Zastukał do drzwi, stanął w drzwiach i z dumą wręczył go żonie. Ta jednak zauważyła przyczepioną do nogi zająca cenę.
- Co to jest? - pyta żona, pokazując karteczkę z napisem "".
- Jak to co?!? - zapisałem szybkość z jaką biegł, zanim go trafiłem.

Dwóch prawników weszło do baru. Zamówili po drinku, po czym wyciagnęli z teczek po kanapce i zaczęli jeść. Natychmiast pojawił się przed nimi właściciel baru.
- Panowie, bez przesady, nie możecie tu jeść swoich kanapek.
Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili się kanapkami.

andpaj');

Dyrektor cyrku ogłosił nabór. Prosi pierwszego chętnego i pyta jaki ma numer.
- Ja mam numer z dwiema walizkami.
Stawia je na podłodze i z pierwszej wyciąga cegły, którymi bije się po głowie. Krew się leje... a on stoi i patrzy.
- Miał być z dwiema, co ma pan w drugiej? - pyta dyrektor.
- Tabletki od bólu głowy.
Niezbyt zadowolony dyrektor prosi drugiego chętnego.
- A pan jaki ma numer?
- Ja będę skakał spod kopuły cyrku na główkę, bez żadnych zabezpieczeń!
- To bardzo dobry pomysł - mówi dyrektor - a ile pan chce za jeden występ?
- Myślę, że sto złotych.
- Zgoda, ale żebym miał pewność jak to w pana wykonaniu wygląda, to niech pan może pokaże. O tutaj jest szafa, niech pan z niej skoczy.
Delikwent wdrapał się na szafę, przygotował i skoczył na główkę. Podnosi się z ziemi trzymając się za głowę i mówi:
- To może dwieście złotych. Nie wiedziałem, że to tak boli...

Kowalski wraca z polowania i mówi do żony :
- Nie wierzę w astrologię ! Urodziłem się w znaku Strzelca, a jeszcze nigdy nic nie upolowałem...

Umarła teściowa, cień padł na całą rodzine, ktoś musi palnąć mowę ....
Powie zieć ...
- Więc tak, dzięki Bogu do Boga poszła moja teściowa. Co jeszcze dobrego mogę na Jej temat powiedzieć? hmmmm hmmmm hmmmm ale brata miała gorszego.

zimie w lesie Polak sadzi ostro Niemkę, która krzyczy:
- Ja! Gut! Ja! Gut!
A wtedy Polak:
- Skąd ja ci teraz w zimę jagód wezmę?

Wiszą trzy nietoperze głowami do dołu nagle jeden z nich przekręca się głową do góry, na co odzywa się jeden z jego kolegów:
- Ty, marian zemdlał.

Morze Martwe zostało w XIX wieku zabite prze niektórych ludzi, aż po dzień dzisiejszy.

Kolumb myślał ze odkrył Indie, a to były Stany Zjednoczone.

Przychodzi jasnowidz do jasnowidza i mówi:
- Wiesz co???
A drugi na to:
- Wiem

kisiel');

Jedzie Chuck samochodem nagle patrzy a na drodze widnieje znak "Uwaga małe dzieci". Po chwili uśwadamia sobie, że on sie nie boi małych dzieci.

Angel');

Co to jest? małe białe i pędzi??
- Tabletka przeczyszczająca

hanusia');

Policjant ztrzymuje staruszkę, która przechodzi w niedozwolonym miejcu i mów:
- Babciu na zebry, na zebry..
- Sam se idź na zebry, aja mam rente

wiola');

Przychodzi sadysta do sklepu i mowi
- czy sa papuzki nierozlączki
- są odpowiada sprzedawca
- to ja poporsze jedną...!

kiwi');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
Najleprze w sieci dowcipy kawaly * Najleprze w sieci kawaly dowcipy * tapety 3d * endermologia lublin * tapety mroczne * koncerty * Się pułapka ajamis podniósł